moje podróże Albania
Agnieszka Kaczmarczyk

Agnieszka Kaczmarczyk

Podróże to moja pasja

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest
Share on email
Email

Albania

Czerwiec 2018

Albania_01 Albania_08 Albania_02 Albania_03 Albania_04 Albania_05 Albania_06 Albania_07

Albania to przepiękny południowoeuropejski kraj z dostępem do Morza Adriatyckiego i Jońskiego. Krystalicznie czysta woda, rewelacyjna pogoda -w roku jest około 290 słonecznych dni oraz piękne plaże czynią z niej wymarzony kierunek wakacyjnych wyjazdów. Większość Albańczyków to muzułmanie, żyje tam również całkiem sporo wyznawców prawosławia i katolicyzmu. Jednak ze względu na swoją przeszłość kraj ten jest mocno zlaicyzowany. Trudno spotkać mieszkańców, którzy afiszują się ze swoją religią.
Niewielu Albańczyków mówi po angielsku. Czasem można spotkać osoby znające podstawy włoskiego lub greckiego. Dlatego, żeby poczuć się całkowicie bezpiecznie, warto poznać kilka podstawowych albańskich zwrotów i zawsze mieć pod ręką rozmówki albańskie oraz kartkę i długopis, do zapisywania np. cen czy kierunków podróży.
Polacy mogą wjeżdżać do Albanii bez wizy, na podstawie dowodów osobistych, i przebywać na jej terytorium do 90 dni w ciągu 180 dni licząc od dnia pierwszego wjazdu. 
Jakie są najpopularniejsze zwyczaje w tym kraju? 
Albańczycy witają się przez podawanie ręki. Przed wejściem do domu gospodarza należy zdjąć buty. Ciekawostką jest fakt, że kręcenie głową (nasze „nie”) w Albanii oznacza „tak”. Gest oznaczający „nie” to uniesienie brwi lub całej głowy. Albańczycy bardzo dużą wagę przywiązują do okazywania szacunku starszym osobom. Dbają również o kobiety – nie pozwalają na przykład na przeklinanie przy nich. Kobiety w Albanii mogą czuć się bezpiecznie, nie powinny jednak same spacerować nocą, miejscowi odczytują to bowiem jako szukanie towarzystwa. 
Na co uważać: 
-Kiedy chcemy zapytać o drogę, dobrze wiedzieć, że w języku albańskim „droga” oznacza narkotyki.
-Zasady poruszania się na rondzie są inne niż w Polsce. Pierwszeństwo ma pojazd wjeżdżający na nie. 
Kurorty turystyczne w Albanii znajdują się na Riwierze Albańskiej do której zalicza się Durres, Golem, środkowej część Alabnii – położona jest Vlora i najbliżej wysunięta na południe Saranda. Każde z tych miejsc jest inne pod względem hoteli, plaż i widoków. Miałam okazję spędzić 2 tygodnie w Durres w jednym z Hoteli Rainbow Tours- Hote Bleart. Ponieważ Albania tak naprawdę zaczyna swoją przygodę z turystyką płatności kartą czy bankomatów nie ma. Dlatego warto zaopatrzyć się w gotówkę, euro lub leki. Wymiana waluty odbywa się w recepcji hotelu. Z tym nie ma najmniejszego problemu. Kolejną rzeczą, która nas będzie dziwić to duża ilość bunkrów znajdujących się przy plażach i w górach. Nie polecam również zapuszczanie się samemu w wycieczki górskie gdyż w niektórych miejscach uprawiane są pola marihuany i są one kontrolowane przez mafię. Niestety Albania jest dość mocno jeszcze skorumpowana. 
Durres leży w zachodniej Albanii nad Morzem Adriatyckim, w odległości ok. 39 km od Tirany –lot trwa około 1,5 godziny, . Durres jest nie tylko jednym z najstarszych, ale i największych pod względem ludności albańskich miast. Plaża w Durres to jedna z najczęściej odwiedzanych plaż albańskich. Rozciąga się na długości ok. 6 km, jest szeroka i pokryta jasnym, drobniutkim piaskiem. Zejście do morza jest bardzo łagodne, dzięki czemu chętnie wypoczywają tu rodziny z dziećmi. Dodatkowy plus za świetnie zorganizowane zaplecze, restauracje, sklepy. Większość prowadzona jest rodzinnie podobnie jak hotele, pensjonaty czy apartamenty. Hoteli w Durres jest bardzo dużo, większość leży na samej plaży. Nowe obiekty budowane są w drugiej linii brzegowej. Najlepszy hotel jaki mogę rekomendować: to Grand Blue Fafa. 
Vlora ma zarówno plaże piaszczyste, długie i szerokie,oraz kamieniste, które są krótkie i wąskie, piękne, z lazurową wodą. Woda w morzu w sezonie jest ciepła! Vlora ma zdecydowanie za mało hoteli. Poza kilkunastoma znanymi i naprawdę dobrymi hotelami, królują tu prywatne mieszkania do wynajęcia. 
Saranda posiada wiele małych kamienistych plaż, każdy znajdzie coś dla siebie. Morze równie czyste i pięknie lazurowe. Woda dosyć zimna, ponieważ w Sarandzie jest wiele źródeł słodkiej wody, które wybijają spod dna morza. Można to zauważyć nurkując, słodka woda miesza się ze słoną, powodując efekt rozmazania, przez co czasem widoczność podczas nurkowania jest ograniczona. Zdecydowanie na plus jest bliskość miejscowości Ksamil, nazwanej europejskimi tropikami. Saranda za to jest świetnie zorganizowana. Mnóstwo hoteli, prywatnych willi i mieszkań na bardzo wysokim poziomie. Menu w Albanii jest na bazie mięsa jak i ryb, owoców morza, pizzerie rodem jak z Włoch i najlepsza kawa. Ceny też są bardzo przystępne. Będąc na miejscu skorzystałam z wycieczek lokalnych: do Beratu nazywanego Miastem Tysiąca Okien, Rejsu po jeziorze Koman – to jedna z największych atrakcji turystycznych Albanii. Porównywana do fiordów „brama” do Gór Przeklętych. Polecam również wycieczki: 

Kruja

Przepiękne, będące perłą wśród wszystkich zabytków Albanii miasto leży 32 kilometry od Tirany. Trudno sobie wymarzyć lepszą lokalizację. Kruja jest starym miastem. Już w 879 roku wspominano o niej w kronikach jako o centrum kultu chrześcijańskiego. Kruja przez długi czas była także stolicą swojego regionu. Wielokrotnie była oblegana przez Turków, zanim w końcu się poddała, dzięki czemu stała się symbolem albańskiego oporu przeciwko najeźdźcom. Miasto leży na zboczach górskich, na wysokości ponad 500 metrów nad poziomem morza. Niegdyś z pewnością było to dodatkową zaletą dla obrońców, dziś zapewnia piękne widoki. Najważniejszą atrakcją Kruji jest zamek. Powstał w V lub VI wieku i jest zbudowany na planie elipsy. Potężne mury i 9 wież obronnych stanowiły o potędze fortecy. Aktualnie wewnątrz można odwiedzić muzeum Skanderbega oraz muzeum etnograficzne. W mieście znajduje się też barwne targowisko, chętnie odwiedzane przez turystów. Mogą tu kupić wytwory miejscowych rzemieślników. Nie brak też w Kruji restauracji i miłych, przytulnych knajpek. Będąc w Kruji koniecznie trzeba zobaczyć Fabrykę Koniaku SKANDERBEG.
BeratNiewielkie miasto znane jako „Miasto Tysiąca Okien”, dzięki dużym, dekoracyjnym okiennicom znajdującym się w ścianach starych domów. Całe miasto zachwyca swoim starożytnym urokiem. Największą atrakcję stanowi oczywiście zamek, zbudowany na skalistym wzgórzu nad miastem. Pochodzi prawdopodobnie jeszcze z czasów przed naszą erą. Wielokrotnie niszczony i palony, równie często był odbudowywany. W V wieku umocnił go cesarz bizantyjski Teodozjusz, a w VI rozbudował sam Justynian. Zamek jest uwieczniony na odwrocie monety o nominale 10 leków.
ButrintNiegdyś było to starożytne greckie miasto, jedno z największych w tym regionie – Bouthrotos. Grecy zamieszkiwali je już od VIII wieku przed naszą erą, a według mitów – jeszcze wcześniej. W IV wieku przed naszą erą miasto było już świetnie zorganizowane i chronione murami miejskimi. Dzisiaj możemy tu obejrzeć między innymi grecki amfiteatr, mogący pomieścić 1500 widzów, świątynię oraz łaźnie.
VloraDrugie co do wielkości miasto portowe Albanii, zamieszkane przez prawie 100 tysięcy osób. Jest jednym z najstarszych miast w Albanii. Zostało założone w VI wieku przed naszą erą i nazwane przez Greków Aulōn (do tej pory je tak nazywają). Miasto od lat przyciąga turystów. Oprócz wybrzeża potrafi zauroczyć także licznymi ogrodami oraz gajami oliwnymi. Idealne dla plażowiczów, zwłaszcza, że od pewnego czasu coraz więcej tu hoteli i restauracji. 
Będąc w Albanii można oczywiście pojechać do Kosowa czy do Ochrydu znajdującego się w sąsiedniej Macedonii. 

Albania łączy w sobie pozostałości komunizmu z nowoczesnością, której tak naprawdę się uczy. Mimo to warta jest swojej uwagi ze względu na różnorodność krajobrazu, kultury i ludzi.

Zobacz pozostałe podróże

Albania

Sloneczny-Brzeg-99

Bułgaria

Dubai

Egipt post

Egipt

99

Emiraty Arabskie

Indie

Indie

Majorka

Moje podróże - Teneryfa

Teneryfa

Turcja